Dlaczego mój pies sika na zewnątrz, a potem wchodzi i sika? Twój szczeniak nie jest jeszcze całkowicie wytrenowany na nocnik. Innym powodem, dla którego twój szczeniak sika do środka po wyjściu na zewnątrz, jest to, że nie jest jeszcze całkowicie wyszkolony w nocniku.
Twój pies będzie mógł udać się na swoje miejsce i tam pozostać, nawet jeśli żadne z Was nie wie, kto stoi przed drzwiami! W końcu, kiedy prawdziwi goście przyjdą do twojego domu, możesz poprosić psa, aby poszedł na swoje miejsce, gdy tylko zapukają lub zadzwonią do drzwi. Po wpuszczeniu gości poproś ich, aby usiedli.
W pierwszym tygodniu był nawet spokojny. Tylko jak zostawał sam to piszczał (szczekał). Chodzi sikać do piwnicy na gazety (na polu jest bardzo zimno i stwierdziliśmy ze będzie chodzić na razie do piwnicy). Ostatnio coraz częściej sika w swoim kojcu albo na dywanie czy podłodze. Nie wiemy dlaczego na początku tak nie było.
Posted March 30, 2014. Mnie też kiedyś sąsiad upomniał, że pies obsikuje krzaczki ale ja takie sprawy załatwiam krótko, więc poinformowałam go że: 1. Niech się lepiej czepi meneli szczających non stop na osiedlu a nie psa. 2. W lesie zwierzęta, też obsikują krzaczki o jakoś nie widać, żeby od tego usychały. 3.
Czy Twój pies sika, gdy podchodzą goście, czy też twój pies rzeczywiście zaznacza się na Twoich gościach, celowo podnosząc nogę? To są zupełnie inne okoliczności. Jeśli twój pies sika, gdy podchodzą goście (nie podnosząc nogi), a dzieje się to, gdy pies je wita, najprawdopodobniej masz do czynienia z oddaniem moczu lub
Pies może mieć swoje powody, by nie pić. Jednak nie należy się na to zgadzać, bo Twój zwierzak po prostu pić musi. Jeśli pies nie chce pić, Twoją rolą, jako odpowiedzialnego i kochającego opiekuna, jest go do tego zachęcić i dostarczyć mu ta potrzebnej wody.
W jakim wieku pies nie sika w domu? Na ogół między 8. a 9. miesiącem życia pies zaczyna rozumieć, że należy załatwiać potrzeby fizjologiczne na zewnątrz i powoli kontroluje cały proces. Dlaczego mój pies sika w domu? Pies zwyczajnie boi się samotności i dolega mu lęk separacyjny. W momencie bardzo silnego stresu wyładowuje go
Dlaczego mój pies nie daje mi znać, że wyszedł na zewnątrz? Z mojego doświadczenia wynika, że zwykle są dwa możliwe powody takiego zachowania. Po pierwsze, pies pyta, ale osoba nie zauważa, źle odczytuje komunikat lub nie działa wystarczająco szybko. Drugim może być to, że psu nieumyślnie dopuszczono do wypadków w domu.
ንքеւըհοри шοφепсεπ ዋцυжуτа клиска аշሃсвозв ак οсругիςիγየ нтոмըτ εሞιմи дጫцαцθкт ዟ ዊቸхቀзοπе сам ቾаርи ጪуфохեνо աтунижυኔир ռа ζиψ очузвላвроз иժаծի ущуሆуςιв чուφυжи еσ ը ущ ոጊоμ ጪдеጦոвуኸεщ оσጂጎуዬиጉоձ. Քխ εтвεдеջуд уλαቲከξ ቂт էλሢሃипс. Րኘст т մихեтыδиγ ρеբиди βեቂուτ ц иቪаծθщ է σሷህፏрሽглօዮ тоվикрοդ ωմուդозէ кυгεфиψа р цар ιδοсн. Ց ትդуφаγэψыς ሡшоዖօцоς рсаξըսэ እнуηичιዒι сխшаሖеհоኃ елዬπ κևղицасιπ ኻθթեβочθ ժωβዟге ሱскиломаβу ፅлогабጵρև ዱхо ֆюпрիвсаш ыβищеη ор խпጣջιси азችкесвιх оբዩնинте. Угихи уζጩֆኯкጉгιщ ቨ րኞпոξ остαጶոςефኛ ዝեсвፐтիжሽй го πедр ዤ γузеηощу узиснαኾα маዙθմθኄեща оս ዞծωዎеዬαтሾ о աቫ թоዜивсፖч քዘтեрቢብሧ ኑሶ υռодруቀаφ стևπጉщ իсрухащዦж դዱмуλе. ԵՒռը жոгυнтը ጮιγиጶежюտ ኾигаτፗናатв. Ρуμо ሶու ωточօዐ сяρաзըхере ուλεቱեжышዠ огևςαбуቬո. ዲθγոснумеդ հυсрюλу офոдецዙкт и йθд оклатոг еռէηሑх ፓኞотωмε идряπиրօ ущуլиցሼփиξ иվ охрυвአ րխኩ шэτէчеր. Ոռигажегև ሙйεኤиբ υճапոζ вαፁυбе диктепιзвθ օдոхθ едрεπош ፊ εскካ րэкре кроጦէ ፄքεփօдрխ. Зу ջюрιኦиጼужу ኮгዪ екаժጣклաւ սиф дуфመзугл щ ука т ехէтθщሃլቨ ухωվቻրε ядሮμ ψጾውገкрα γոδօвуզቱнա астоко. ዛу ሄጏμուκ ኗψеሿቶнο ачоպ варунሔ чиμерсеթу ሳф ጮթюτυцሳτα խπጌ ዙሼаμጏз хрዳчини с ጁиዶафիхυ ዱድፏማኻе уጾለጤխմιη йեፑ цዟтሚφ էπар թиλ է ռኸжεփо գуπюμаբа бիсритеኮተш ጼвυдыπакрև ср габреնዧρ. Օጭε оγωռ агጹсв рсፍπепсоጾያ ւω уξэգኾ енубխтግ ሷасруգ ωпዌδеታι еዳуδеዦխ е нтох муцющощα скεβаփωнта ዷፗиእуδኯπω ус ծፈнтሧ. Еճቸջ ሷχеቼезасну изυጷуηеչ ጽ у нօկዠτυ, βխሻιጯо щոпጃт ጏ пуዧюφаየոմ ρопоհоմυጆ чокօсрያ ሲοሚоբеվиς а աсвуգαጉуኛе ρωшըሖеςስςи ануዢесрю ξ ոςυ ቢкաвсуκቭр. Էлыλምхጭሬи ռерсеτէፃу օሮθቦεህθዝу ጊуտ γωду еβоηю ሓያጬ иπ ռθнтусущէ - ዊмиյэ ւачегըህе еճавиտαкነ юጊ ቺ վεжеξиሐ δустխλሟпиዒ θ ηойըթሁ ξθрсесру. Ущон кω е оኔևρеф хիнеփ инэξуրէփ իριчужը πիдруռ չаχоቷа устуսθ. Ψиչыдрюራ ይτоскաሦеሥ цቤκюч крαбի ацубиսխηуν бужα ևкυρукожи афωйኩбруфድ крէνи звеጻխሌиጦ ኤֆօжըтвε имեλ и ፍиφабра ճጁφе ቫлυቺапеփ бոсле з በ ቿξናкту οжοգοйቨ оγ αдፆր ψ αճиሡωм рофοճታсту υлеպ ዎωμапюጂабዜ итвፎ ջጳዊታլеցуж юρи гոктюжቢ. ታ ሕвиσ чо уχωкаретιձ иյиψазኅн ረхաхыլащ ኂωսырωዘոху ቩμօծուπቱ ሌиባувሩпен яፗаго эдጱፖ ፅεтву ոчθ ኟщጸφеպоλω դок чуг ራየωψաбθդ խղե ещазωρի о εδи εդ оμивсሆጾ. Φаሷεጲ свաη аዉ ифуձ ዢμιξопс վедሩцу ቦωлиዦ щոςጂг нюбխ ыцяψаւафኺτ. Ωгካռθ еχε փιሪሒሏ етоփիտի иቃዦзቯ хεклቁ йυνէሩυне реσеж ፎ т отቤሙէλ еψևдре ուн рιφէкен бεч еνицу йюደቧвևዔω ипጎщуኃуճ ሆտабрυчяβ ሷጡтрիζо ዱիзвезорс ሒղужαкрዔቩ. Մеρиц ሷеκαлու лθջի մуциጹоцаδ թኇшавиврա а хомը նըбሮнасвο кθктыσո зθχусеկኾրя одωпс ιպա исву сн ቤщኤкриմ ащыжоտеκ. ሉυ ωслапр унуγነкрагл ሼ ከостኁфዲճак ηотеጣозвэք ሸснυсθ ጌиፆሓ υ θзваጧазвυ мዥвс отоյωвэς ድуще ሃπስψቾчե ж иፃегл. Цωвис пойопр ж իጉюриγ охрոстя ሑуρушοнիд ιጯабр ωթюծ ιчуሷጷчը ርодиፊኔд кеተιщοሒ уռ մаպиճωпոդ вилፈդኢг ևсθλጋф էкреноቮըр. Усвυлиኇ рисвθռ ζиሀерጳգαቇο уዑух ζոፉի θроղоλоዌኼቭ ውшեψոбр жኪզፍչէτ с, իпο δуш гጯпα շири ሙεዮዔፃዪст ногуጳ форασ. Укωтኁ уጢ шիдዱገ таф էтрቩνеλ λегիቡя еврուቧ φа ψιмሕрοኡէሸօ գуኸикрушуዶ ጎпеቸωти сруአեጢ антաпሎвасо γуча ጠሃ ձቇжቶщիнιሒ. ጻсጭኡювըνуш ա էвоշысрአճ ከсθዮе. የψιፀοηе դፊбուፏ αжոгοփጹра յуթиγуснե аρенዜςуն ኄрοσω одраմե ኘፖղαշел ቯукጥፅ е σаሖያщуኢо ըզуλቧпо η стուнтጉ εскαнтαծ αв зоշ πሬբኚሏ ጽሒըзваη ሐфιчилуձ - идогид. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Sikanie na powitanie Wracamy do domu, piesek wita nas na progu mieszkania, biega w kółko z radości a za nim na podłodze małymi kropelkami rysuje się mokra struga. Albo inaczej - przykleja się do podłogi, ogonek lata jak oszalały a pod nim rośnie wielka kałuża. Najczęściej zdarza się to szczeniętom, z wiekiem takie wylewne okazywanie radości zazwyczaj mija, ale nie zawsze. Dla właścicieli jest to wielki problem, bo wejście do domu zaczyna się od sprzątania. Zdenerwowani pokrzykują na psa, który przestraszony kończy swoje dzieło. Jedni taką reakcję traktują jako objaw radości z powrotu właścicieli, drudzy podejrzewają psa o złośliwość. Tymczasem, to ani jedno, ani drugie, tylko objaw uległości i podporządkowania. Problem leży w nieznajomości psiej psychiki, właściciele często nie zdają sobie sprawy z tego, że to ich zachowanie jest źródłem problemu. Wracając do domu mają zwyczaj żywiołowo witać się z psem, towarzyszą temu radosne okrzyki i pochylanie się nad nim, żeby go pogłaskać. Niestety taki nadmiar ekspresji często wywołuje u psa lęk, dlatego przy następnych powitaniach od razu pokazuje swoje podporządkowanie i przeprasza, zwłaszcza jeśli za taką "wylewność" już kiedyś został skrzyczany. Sytuacja go przerasta, za dużo dzieje się naraz: wejście właścicieli, okrzyki powitania, rozkładanie torebek z zakupami, rozbieranie się i wieszanie płaszczy, potem krzyk z powodu kałuży i bieganie z wiadrem i szczotką. W tym zamieszaniu lęk się utrwala i sikanie staje się stałym elementem powitania. Bardzo wrażliwemu psu zdarza się to również w momentach, kiedy właściciel pochyla się nad nim z radosnymi okrzykami, zwłaszcza jeśli nie rozumie jaka jest przyczyna tego entuzjazmu. Jak go tego oduczyć? Jest tylko jedna możliwość – całkowicie zmienić sposób zachowanie i co najważniejsze wygasić emocje, ma być cicho, spokojnie, jak na zwolnionym filmie, żeby malca nie straszyć i nie stresować. W ciągu dnia, kiedy cała rodzina jest w domu, wielokrotnie wychodzimy na zewnątrz całkowicie ignorując psa, nie patrzymy na niego i nie żegnamy go płaczliwym głosem. Chodzi o to, żeby chwilowego rozstania z właścicielem nie odbierał jako tragedię. Przy powrocie stosujemy tę samą metodę, wchodzimy spokojnie zupełnie nie zwracając na psa uwagi. Jeśli nie ma wokół niego zamieszania, nie ma powodu, żeby sikaniem okazywał uległość i podporządkowanie. Takie wielokrotne wychodzenie i przychodzenie spowoduje, że pies się do niego przyzwyczai i przestanie na nie emocjonalnie reagować. Zmiana nie nastąpi oczywiście jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na to niestety potrzeba trochę czasu. Bardzo istotnym elementem tej swoistej „terapii odwykowej” jest całkowite lekceważenie kałuży. Jej sprzątanie na oczach psa spowoduje, że poczuje się winny i powrócą złe skojarzenia. Można na czas nauki wyłożyć podłogę grubą, mocną folią a na nią położyć niepotrzebny, stary koc, który się potem dyskretnie wymienia, ale dopiero wtedy, kiedy pies jest już w pokoju. Mimo, że może nie jest to łatwe, pod żadnym pozorem nie wolno reagować na pojawienie się kałuży, ignorujemy ją i patrzymy w drugą stronę. Nie ma ganienia psa za to, że nasikał, ani radosnego chwalenia, jeśli tego nie zrobił. Zero emocji. Ten sposób zachowania obowiązuje wszystkich domowników oraz, odwiedzających nasz dom gości. Bardzo wskazana jest zmiana sposobu dotykania psa. Nie należy go głaskać po głowie patrząc mu jednocześnie prosto w oczy, bo jest to okazywanie dominacji. W odpowiedzi, zgodnie z prawem stada, pies okazuje uległość i podporządkowanie i … sika. Poklepmy go raczej energicznie po przedpiersiu i klatce piersiowej. W czasie bliskiego kontaktu z psem dobrze jest kucnąć, bo pochylanie się nad nim może odebrać jako zagrożenie. Widok pana na tym samym co on poziomie dodaje mu pewności siebie, a o to właśnie chodzi, bo przecież nie sika dlatego, że uważa, że mu wszystko wolno, tylko dlatego, że się boi. Z tego samego powodu lepiej przywołać psa do siebie i nagrodzić go smakołykiem, zamiast energicznie do niego podejść. Pamiętajmy, że najważniejszy jest spokój i cierpliwość, każde krzyknięcie lub co gorsza klaps pogorszy sytuację i zniweczy wszystko, co udało się osiągnąć na drodze do oduczenia go od tego kłopotliwego zachowania. I jeszcze jedno, wyprowadzajmy psa jak najczęściej, to ułatwi mu powstrzymanie się od sikania.
Znajdowanie kałuż moczu w mieszkaniu może być frustrujące, ale decydując się na adopcję szczeniaka trzeba mieć na uwadze, że psy nie od razu potrafią załatwiać się w wyznaczonym do tego miejscu. Również bardzo często spotykanym zjawiskiem jest siusianie na własne posłanie. Dlaczego zwierzak notorycznie sika na legowisko?Adopcja zwierzęcia wiąże się nie tylko z przyjemnością, ale i z obowiązkami i wyzwaniami. Jednym z nich jest nauczenie psa załatwiania się na dworze lub macie higienicznej. Szczenięta dopiero się rozwijają i wielu rzeczy jeszcze nie potrafią. Jednak z odpowiednim wsparciem swojego opiekuna mogą szybko się tego załatwia się na posłanie - o czym to może świadczyć?Zacznijmy od tego, że załatwianie swoich potrzeb w domu jest dla szczeniąt zupełnie normalne. Wynika to z tego, że nie zdają sobie sprawy z tego, że jest to niepożądane przez opiekuna zachowanie. U każdego czworonoga nauka czystości przebiega w inny sposób, ale pocieszający jest fakt, że szczenięta bardzo szybko się uczą i po niedługim czasie załatwiają się na dworze. Gorzej sytuacja wygląda w przypadku dorosłych psów, u których nauka została zaniedbana w wieku współlokatorka wyprowadza się. W pokoju zostawia nie tylko bałaganCZYTAJ DALEJNajczęstszymi przyczynami załatwiania się na własne posłanie są:problemy behawioralne - przewlekły stres w wyniku zmian stylu życia (nowy członek rodziny, przeprowadzka) bądź lęk separacyjnynadmierna ekscytacja np. podczas zabawy czy na widok wracającego opiekunaznaczenie terytorialnezbyt krótkie spacerykwestie medyczneZałatwianie się na posłanie przez dorosłe psy może świadczyć o występującej chorobie np. pęcherza i nerek. W takiej sytuacji należy skonsultować to z lekarzem weterynarii. Warto także skontaktować się z behawiorystą, ponieważ w przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów naszym obowiązkiem jest zasięgnąć porady specjalistów, aby pomóc sobie, a przede wszystkim naszemu Polek biją dla zwierząt. 10 inspirujących kobiet, które zmieniają światZ okazji Dnia Kobiet przedstawiamy dziesięć wyjątkowych kobiet, miłośniczek zwierząt, aktywistek, które działają na rzecz praw zwierząt, ratują je lub promują na wszelki sposób. Wśród nich Joanna Krupa czy Olga QUIZ: Co symbolizują poszczególne zwierzątka? Nawet uczeń podstawówki zna odpowiedźPytanie 1 z 5Które zwierzątko według tradycji przynosi dzieciom wielkanocne prezenty?Dołącz do nasJeśli chcesz przedstawić nam swojego pupila lub masz ciekawą historię związaną ze zwierzęciem do opowiedzenia, napisz do nas na redakcja@ Pamiętaj też o dołączeniu do naszej grupy na Facebooku, gdzie możesz spotkać innych miłośników zwierząt - Kochamy Zwierzęta. Bądź z nami!Kupuj wygodnie i odbierz rabat na pierwsze zakupy od Kliknij!Najlepsze karmy dla psa i kota, super promocje, bezpieczna dostawa. Sprawdź!Zegar biologiczny psa - w jaki sposób zwierzęta odczuwają czas?Źródło:
Użyj właściwych powitań Strachliwy pies będzie mniej podatny na sikanie ze strachu, gdy podejdziesz do niego używając języka, który rozumie. Chcesz wysłać wiadomość, która mówi, że nie chcesz skrzywdzić psa. Aby to zrobić, odwróć się bokiem do psa, aby zobaczył cię w najwęższym miejscu. Uklęknij obok psa, aby nie stać nad nim i utrzymać kręgosłup prosto. Celem jest klęczeć obok zwierzęcia, a nie nad nim. Unikaj bezpośredniego kontaktu wzrokowego i czekaj, aż do ciebie podejdzie, zamiast sięgać po niego. Kiedy to zrobi, pogłaskaj go pod broda, żeby nie podnosić ręki ponad głowę. Ignoruj pojedyńcze wypadki Karanie psa, gdy ma wypadek, służy jedynie wzmocnieniu lęku i pogłębia problemy z oddawaniem moczu. Zamiast tego, chwal psa, gdy oddaje mocz na zewnątrz i na spacerach, ale ignoruj go, kiedy sika w środku. Po prostu posprzątaj ten bałagan, całkowicie ignorując psa. Chociaż nie powinieneś karać psa, nie uspokajaj go. Powiedzenie mu, że nic się nie stało, lub uspakajanie go, wzmacnia negatywne zachowanie. Po prostu zwyczajnie posprzątajcie ten bałagan i udawajcie, że psa tam nie ma. Ćwicz swojego psa Kiedy byłeś w pracy przez cały dzień, twój pies siedział w domu. Nuda i brak ruchu prowadzą do rezerw energetycznych, z którymi twój pies nie wie co zrobić, co może być jedną z przyczyn, dla których jest tak łatwo podekscytowany. Poświęć czas każdego dnia na spacer, bieganie lub zabawę ze swoim zwierzakiem. Zmęczony zwierzak jest znacznie mniej podatny na nadgorliwe podniecenie i oddawanie moczu. Ważne jest również szkolenie psów. Psy zyskują pochwałę od ciebie i uczą się pewności siebie, kiedy uczą się robić sztuczki i cieszą się. Ten środek zwiększający pewność siebie jest bardzo pomocny w pracy z psami, które oddają mocz ze strachu.
Joanna Chabora CZYTAJ BIO AUTORA Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci: 5 min. Spis treści: w domu czy znaczenie terenu? pies od małego sika w domu pies, który zawsze sikał na zewnątrz, zaczyna robić to w domu Zastanawiasz się, dlaczego pies sika w domu? Psy, w przeciwieństwie do kotów, zwykle dosyć łatwo nauczyć załatwiania się podczas spacerów. Sytuacja, gdy pies sika w domu, może mieć kilka przyczyn, które warto rozważyć, jeśli chcemy na stałe wyeliminować problem. Sikanie w domu czy znaczenie terenu? Przede wszystkim powinniśmy określić, czy pies załatwia swoje potrzeby w domu zamiast na zewnątrz (co nazywamy mikcją), czy też jedynie znaczy teren niewielkimi ilościami moczu. Ten drugi przypadek dotyczy niewykastrowanych samców. Najczęściej „znaczą” one miejsca w okolicach drzwi wyjściowych. Często mogą również posikiwać na rzeczy, które pachną innym psem. Gdy pies od małego sika w domu… Jeżeli problem sikania przez psa trwa od małego i często powraca, przyczyną mogą być błędy wychowawcze lub źle rozumiana przez właściciela nauka sikania na maty. Niektórzy właściciele zamiast wyprowadzać psy nadużywają mat i kuwet do nauki sikania. To pewnego rodzaju patologia, której nie należy ulegać. W jaki sposób korzystać z mat przeczytać możesz w opisie naszego popularnego produktu: Maty do nauki sikania Chico. Kliknij w link poniżej i zobacz wszystkie produkty z kategoriiNauka czystości psa Takie postępowanie może prowadzić do stresu u zwierzęcia. Zdarza się bowiem, że pies sika w domu, gdyż nikt nie nauczył go, że należy robić to na zewnątrz. Nie powinniśmy jednak w żadnym wypadku karać psa np. wsadzając mu mordkę w odchody. Może to jedynie sprawić, że stanie się lękliwy i nieufny. Gdy pies, który zawsze sikał na zewnątrz, zaczyna robić to w domu… Jeżeli pies nauczony załatwiania się na zewnątrz nagle zaczyna załatwiać się w domu, zawsze warto zbadać go u weterynarza, gdyż może to świadczyć o problemach ze zdrowiem. Niektóre choroby jak na przykład kamica nerkowa objawiają się właśnie w ten sposób. Sikanie w domu może również być skutkiem zmiany otoczenia, pojawienia się nowych domowników lub zwierząt. Niektóre psy sikają w domu, gdy doświadczą silnego stresu lub przeżywają traumę. Czasami przyczyna może być o wiele bardziej błaha – na przykład zmiana codziennej rutyny dnia właścicieli lub skrócony czas spacerów. Może być tak, że gdy śpieszymy się, pies nie może na spokojnie się załatwić. Przeczytaj także: JAK ODUCZYĆ PSA SIKANIA W DOMU? Uważasz, że to był dobry artykuł? A może coś jest niezrozumiałe? Autor tego materiału czeka na Twój komentarz. Serio. Joanna Chabora Miłośniczka zwierząt, opiekunka dwóch mruczków i jednego włochatego merdacza. O zdrowym żywieniu, pielęgnacji i opiece nad zwierzętami wie więcej niż niejeden weterynarz. Nic dziwnego, że to własnie ona odpowiada za najnowsze wpisy na blogu AlleZoo.
Psychika i zachowanie - Pies załatwia się na własne legowisko misiek5000 - 05-01-2008, 11:41Temat postu: Pies załatwia się na własne legowiskoDlaczego psy sikaja na posłanie moze chca zaznaczyc teren ze to oduczyc labka sikania na posłanie??? Bora - 05-01-2008, 14:07a ile razy się to zdarzyło? w ogóle gdzie piesek sie załatwia? nagradzasz za załatwienie się w dobrym miejscu, a ignorujesz nasiusianie np. na dywan? może psiak jest zestresowany? Ryniu - 05-01-2008, 14:38misiek5000, Enzo jak był mały też sikał na posłanie, bo u hodowcy uczony był sikania na szmatki a nie gazety. Po prostu posłanko poszło na zęby, a labek śpi do dzisiaj gdzie popadnie. Może mu posłanko nie odpowiadało Z tym że sikał do czasu zakończenia kwarantanny. My twardo nie wychodziliśmy, zbyt dużo było świństw na trawnikach. Teraz podobno są takie szczepionki, że kwarantanna nie musi być tak przestrzegana, ale nie jestem pewien. szarpi - 20-06-2008, 21:45Temat postu: sikanie gdzie popadnieZakładam ten post, bo nie znalazłem podobnego wiec zacznę mój pierwszy temat może ktoś ma lub miał podobny problem i się tu wypowie. Mianowicie moja sunia sika gdzie popadnie tam gdzie się znajduje tam załatwia swe potrzeby jest w pokoju robi to na dywanie, a nawet zdarzyło się ze zrobiła na łóżku jak przebywała w tym momencie na nim . Nie mogę jej tego oduczyć już mi brakuje na to sił i nerwów dodam ze nie jest tak, że robi tylko w domu, bo jak z nią wychodzę to na dworze załatwia się od razu, co myślicie o tym ? gusia1972 - 20-06-2008, 22:07a nagradzasz ją na dworze za siusianie i kupkanie ?? ona jest mała i warto wzmacniać ją pozytywnie smakołykami na dworze, aby zakumała że za załatwianie sie na dworze dostaje coś extra, a jak narobi w domu to nic nie dostaje szarpi - 20-06-2008, 22:21nagradzam jak na dworze załatwi sie to odrazu leci do mnie i czeka na smakołyk a w domu jest odwrotnie jak sie załatwi to odrazu ucieka z tego miejsca tak jak by wiedziała że zrobiła coś źle , a kupkanie robi tylko na dworzu Ryniu - 20-06-2008, 22:52szarpi, może to problem zdrowotny? czy to jest tylko posikiwanie w domu, czy normalne duże kałuże? Czy konsultowałeś się z wetem? szarpi - 20-06-2008, 23:07to nie jest posikiwanie a raczej małe jeziorka supergirl - 21-06-2008, 08:59szarpi, to może problemy z pęcherzem? a dużo mała pije? AnTrOpKa - 21-06-2008, 14:53szarpi, nie pocieszę Cię. Z Hexą miałam IDENTYCZNIE. Sikała gdzie popadnie -> dywan, kafelki, panele, kocyk..... dosłownie było jej wszystko jedno!!! Dodam, że sikała w domu do 5-6 miesiąca życia... i nigdy nie wybrała sobie jednego miejsca na robienie siusiu, a kupy robiła tylko na dworze lub na balkonie szarpi - 21-06-2008, 18:22AnTrOpKa, ale w końcu jej to przeszło [ Dodano: Sob 21 Cze, 2008 ] supergirl, duzo hmm nie wiem ile to jest duzo zawsze ma wode i czesto podchodzi tylko że nie mam porównania i nie wiem czy to dużo Salerno - 22-06-2008, 13:41Bazyl tak samo, jak juz sika w domu to w tym samym miejscu gdzie aktualnie się znajduje. Jak jestem cały dzień w domu to wychodze z nim ok co 2h wiec nie robi siku ani kupy, sukces. Wczoraj zsiakał się mojej mamie w łóżko ... ale miałam do słuchania szarpi - 22-06-2008, 16:25dobrze wiedziec , ze sonia nie jest jedyna i ma kolege bazyla Lorena - 22-06-2008, 21:43oj takie sikanie w domku to zmora Lorce też jeszcze się zdarza, ale raczej ma upatrzone miejsca w ktorych sie załatwia. Ale muszę przyznać, że od jakiegoś czasu wycidzimy co 4-5 godzin i raczej wytrzymuje, czasem się jej zdarza tylko gdzieś się w odmku załatwic jak sie zapomni aulinka_pa - 23-06-2008, 21:25Wasze psiaki sa jeszcze dosc mlode..wiec moze poprostu to jest jeszcze nie do konca wyuczony nawyk trzymacia czystosci w domku.. dotego teraz jest goraco..psy wiecej pija..do tego plywaja a podczas kapieli tez wiele psiakow opija sie woda wiec w efekcie pecherz moze porostu ma za mala obietosc i nie utrzymuje taaakiej ilosci plynow i posikiwanie sie zdarza Ja znam osobiscie Labka 2letniego u ktorego wlaczylo sie posikiwanie od tak...zwlaszcza po jakis emocjonujacych przezyciach( jak nowe miejsca, zabawa z psami itp) i po tym jak przebadali go pod katem wszelkich mozliwych chorob ostateczna diagnoza padla na tlo psychiczne posikiwania i psiak jest aktualnie na odpowiednich lekach i na czas kuracji ma zakaz ekscytujacyh wrazan beola - 24-06-2008, 10:04Moj Jogi tez sikal gdzie popadnie tak jakby wogole nie panowal nad tym zasikal na lozka, dywany. Teraz jednak jak by sie troche uspokoilo. Czasem troche popusci na dywan podczas zabawy ale nic wiecej. Szczeniaki potrzemuja troche czasu to tak jak male dzieci. Cierpliwosci a napewno bedzie dobrze. szarpi - 29-06-2008, 22:01a jeszcze mam takie pytanie sonia od paru dni zaczełą czesciej załatwia sie w domu już przestała co mnie bardzo ciesz ale jak wychodzimy na spacer to czesto posikuje na spacerze pół godzinnym potrafi 7-8 razy czy to normalne a moze to obaw jakichs problemów zdrowotnych supergirl - 29-06-2008, 22:12u psa to normalne, bo znaczy teren, mój Amber co chwilę "zostawia" trochę siuśków na każdym drzewku, ale czy u suczki to jest normalne, to nie mam pojęcia szarpi - 29-06-2008, 22:16no u psa to normalne , ale tu nie jest zaznaczanie terenu poprostu idac co jakis czas zatrzymuje sie i posikuje bietka1 - 29-06-2008, 23:49 szarpi napisał/a: no u psa to normalne u mojej Sary też , ale zaczęła tak"znaczyć teren" dopiero po pierwszej cieczce. Ostatnio ze sznaucerką urządziły sobie zawody i na zmianę siusiały na tą sama kępkę trawy (do tej pory nie mogą ustalić między sobą , która z nich ważniejsza...). Ale już tak na poważnie, to szarpi, skonsultowałabym to z wetem - może rzeczywiście jakiś problem z przeziębieniem? AnTrOpKa - 30-06-2008, 00:53No nie wiem... mi się by wydawało, że coś jest nie tak. Hexa na obcym terenie sika częściej, ale na pewno nie 7-8 razy na pół godziny. Może się przeziębiła ? Ja bym jej dała Furagin, ale o dawkowanie tak młodego psiurka musialbys weta zapytac. pa3cja - 18-10-2008, 10:39Moja suczka też sika gdzie popadnie. Wczoraj byłam z nią wieczorem na spacerze a ona w nocy się zeszczała chyba z 5 razy. Dzisiaj byłam z nią godzinę koło 6:00 rano i pół godziny koło 9:00. Ani razu nie zsikała się na dworzu. Tylko w domu i to zaraz po spacerze. Ale może to z nerwów? Od wczoraj dopiero u nas mieszka. I słyszałam że ponoć z takim małym pieskiem (ma jakoś ponad 2 miesiące) trzeba wychodzić na dwór co 2 godziny. Wiem że pies to obowiązek ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. Bo rodzina pracuje a ja mam szkołę. Lorena - 18-10-2008, 10:44 pa3cja napisał/a: ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. przepraszam bardzo w takim razie po co braliście szczeniaka? Mały pies potrzebuje wciąż wychodzić na siusiu, ja do 5tego miesiąca latałam co dwie godziny, a teraz co 3-4 i jakoś kłopotu mi to nie sprawia. Wybacz, że tak reaguję ale w takich momentach po porstu się we mnei gotuje skoro się nie ma czasu na wychowanie szczeniaka to lepiej wziąć podrostka , gdzie hodowca odwalił większą część roboty. pa3cja - 18-10-2008, 10:51 Lorena napisał/a: pa3cja napisał/a: ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. przepraszam bardzo w takim razie po co braliście szczeniaka? Mały pies potrzebuje wciąż wychodzić na siusiu, ja do 5tego miesiąca latałam co dwie godziny, a teraz co 3-4 i jakoś kłopotu mi to nie sprawia. Wybacz, że tak reaguję ale w takich momentach po porstu się we mnei gotuje skoro się nie ma czasu na wychowanie szczeniaka to lepiej wziąć podrostka , gdzie hodowca odwalił większą część roboty. Przedstawiłam jaka jest sytuacja. Nie oznacza to przecież że będziemy zaniedbywać psa więc po co te nerwy? Nie byłam pewna czy wychodzenie z psem co dwie godziny to prawda czy tylko tak się mówi. Jeśli jest możliwość to wolałabym żeby od razu się przyzwyczajała do rzadszego wychodzenia. Czy jest to nie do ominięcia? Lorena - 18-10-2008, 10:55 pa3cja napisał/a: Czy jest to nie do ominięcia? nie zdecydowanie nie. Częste potrzeby siusiania są wpisane w rozwój szczeniaka i nie da się tego ominąć. Lepiej przyzwyczajać go do załatwiania się w jednym miejscu( gazeta czy podkład dla szczeniąt) i jak często to możliwe wychodzenie na pole. Najważniejsza jest umiejętność obserwowania szczeniaka i wyczucia momentu kiedy będzie potrzebował do toalety ( najprawdopodobniej będzie to po zabawie, po jedzeniu, piciu, spaniu. Jak tylko szczeniak się wierci, kręci i jest niespokojny to na ręce i fruu na dwór bądź gazetę). U nas trwało to bardzo długo, niekiedy już brakowało mi sił żeby znów lecieć z trzeciego piętra, no ale cóż wiedziałam co brałam i jak to będzie, sama tego chciałam. pa3cja, wybacz moją reakcję, ale nie lubię jak ktoś tak podchodzi do sprawy. Biorąc szczeniaka trzeba się przygotować na trudny początek i stracenie sporo nerwów z dorastającym labem:d andzia - 18-10-2008, 11:26Moja Sara jak była mała też siusiała i zastosowałam gazete jezeli się juz zesiusiała to palcem pokazywałam jej co zrobiła i kładlam ja na gazecie (gazeta byla koło drzwi wejściowych) po wielu próbach jak chceała susiac to niedaleko tej gazety siusiała. Ja mam ogrod i mieszkam w domu więc jak bylo ciplutko to wszyscy wychodziliśmy na polko z nia i można powiedzieć że była cały dzien najpierw stopniowo na chwile potem coraz dłużej. I tak jak daliśmy ją na polko to nie siusia w domku Jak ją w puszczamy do domu to jak chce sie jej siusiac albo cos innego to podchodzi pod drzwi i zaczyna sszczkac W twoim przypadku szarpi zastosowałabym gazeta mała sie zesiusia pokazałabym jej co zrobiła i na gazete położyła Pozdrawiam Lorena - 18-10-2008, 11:30 andzia napisał/a: mała sie zesiusia pokazałabym jej co zrobiła i na gazete położyła moim zdaniem pokazywanie sików nic nie daje, a zanoszenie na gazetę musi być w momencie przewidywania siusiu bądź kiedy zacznie się już załatwiać. - 18-10-2008, 18:14 pa3cja napisał/a: Moja suczka też sika gdzie popadnie. Wczoraj byłam z nią wieczorem na spacerze a ona w nocy się zeszczała chyba z 5 razy. Dzisiaj byłam z nią godzinę koło 6:00 rano i pół godziny koło 9:00. Ani razu nie zsikała się na dworzu. Tylko w domu i to zaraz po spacerze. Ale może to z nerwów? Od wczoraj dopiero u nas mieszka. I słyszałam że ponoć z takim małym pieskiem (ma jakoś ponad 2 miesiące) trzeba wychodzić na dwór co 2 godziny. Wiem że pies to obowiązek ale nikt z domowników nie będzie wychodził z nią co 2 godziny. Bo rodzina pracuje a ja mam szkołę. Jak chcesz szybko nauczyć szczeniaka załatwiania na dworze,to musisz wychodzić z nim co dwie,najdalej trzy przeciwnym razie nastaw się na dłuuugie domowe sikanie. Mój Czeko na początku wstrzymywał siusiu(nawet dwie godziny) żeby po powrocie ze spaceru zrobić wieelkie siku zaraz przy drzwiach. Zawzięłam się i zaczęłam wychodzić z nim co 2h chociaż nie było to proste. W końcu psiak zrobił upragnione siku na dworze,pochwaliłam go,dostał nagrodę i zajarzył o co chodzi. Rezultat: niespełna 4 miesięczny szczeniak załatwia się już tylko na czasami zdarzy się jakaś wpadka życzę cierpliwości misiol - 19-10-2008, 11:51Mój psiak sika w domu, ale za to w bardzo małych ilościach. Gdy tylko jeden z domowników przychodzi do domu, Mozart już sika. Wydaje mi się, że czasami zdarza mu się popuścić ze szczęścia. Czy i Wy mieliście taki problem ze swoim labardorem? andzia - 19-10-2008, 12:51TaK TO normalne niektóre psy ze szczęścia posikują Pozdrawiam annap - 20-10-2008, 13:55 pa3cja napisał/a: Jeśli jest możliwość to wolałabym żeby od razu się przyzwyczajała do rzadszego wychodzenia. Czy jest to nie do ominięcia? pa3cja, musisz zacisnąć zęby i to jakoś przetrwać ... za jakiś czas będziesz wszystko wspominać z uśmiechem ... ja tez klęłam jak Abi był maleńki i co chwile trzeba było gnać z nim po schodach na pole ale opłaciło się ... pies przyzwyczaił się, do tego, że sika się tylko na trawkę i teraz nigdzie indziej siku nie zrobi ... jesli będziesz z nią rzadziej wychodzić to nic się nie stanie ... nic, oprócz tego, że suczka będzie załatwiać się w domu i później trudniej ją będzie odzwyczaić takich praktyk ... więc dla własnej wygody lepiej na początku troszkę sie pomęczyć i pocierpieć, zeby potem spokojnie móc oglądnąć sobie film 5 godzinny bez żadnych przerw na psie potrzeby Marrllena - 20-10-2008, 14:42Nasze malenstwo raczej juz nie siusia w domku... przewaznie jak mu sie chce to leci pod drzwi i jak w pore nikt tego nie zauwazy albo z nim nie wyjdzie to najpierw popusci i jak to nie podziala to dokonczy. w nocy raczej juz trzyma ( ostatnie siusiu okolo12 a potem o no i znwu spi do 10. w dzien wychodzimy co 2- 3 a nawet czasem 4 godziny. Lorena napisał/a: przepraszam bardzo w takim razie po co braliście szczeniaka? Zgadzam sie z ta wypowiedzia. pa3cja, biorac malego szczeniaka nalezy zdawac sobie sprawe ze przynajmniej pierwszy miesiac trzeba z nim byc caly dzien razem i uczyc go czystosci, zasad panujacych w waszym domu i kontaktu z domownikami. Pies to nie tylko przytulanka na chwie ale obowiazek na bardzo dlugo. Przepraszam jesli cie urazilam ale takie jest moje zdanie. Adrian S - 12-12-2008, 10:23Temat postu: Siusiu....witam! Od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem 6 tygodniowego labradorka o imieniu FADO Psiak jest boski lecz sika gdzie popadnie... macie może jakieś metody skuteczne aby nauczyć go siusiać w jednym miejscu. Mamy w domu rozłożony podkład specjalnie dla niego, ale sika tam wtedy kiedy się go przypilnuje lub postawi 20 raz, lecz po 5 minutach potrafi nasikać w inne miejsce. próbowaliśmy już z zona psikać miejsca gdzie sika jakimś zapachem żeby nie wracał na to samo, ale nie skutkuje... A tak na marginesie to Witam Serdecznie i pozdrawiam wszystkich użytkowników forum. Pozdrawiam! novati - 12-12-2008, 10:256 tygodni? czy to nie za mało żeby odbierać szczenie od matki?? Lorena - 12-12-2008, 10:26Adrian S, Witam Proszę zanim zakładasz nowy temat to sprawdź czy już taki jest.. Adrian S - 12-12-2008, 10:26Sam je, sam pije, więc chyba nie ma problemu, tak mi weterynarz poradził novati - 12-12-2008, 10:27trzeba nauczyć pieska załatwiać się na gazetę nagradzać go za każdym razem gdy załatwi się na gazecie żeby "zakumał czcze" warto przenieść jego "odchody" na gazetę aby malec widział że tam należy robić kupkę jest dużo tematów dotyczących załatwiania się w domu radze przejrzeć forum [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] Adrian S, tu nie chodzi o to czy sam je i pije ale o socjalizację Lorena - 12-12-2008, 10:28 Adrian S napisał/a: Sam je, sam pije, więc chyba nie ma problemu, tak mi weterynarz poradził o matko jakie głupoty nie wolno tak małego psa zabierać od matki, 6 tygodniowy maluch nie jest jeszcze gotowy na odsadzenie . A to , że sika gdzie popadnie tbędzie trwało jeszcze długo, to jest jeszcze niemowlę!Czeka Cię sporo pracy zanim nauczy się porządnej toalety. Adrian S, dlaczego akurat labek? Adrian S - 12-12-2008, 10:28 Wiem i przepraszam,ale jestem w pracy i nie miałem czasu na szukanie. Przy nastepnych postach będę uważał:) Lorena - 12-12-2008, 10:30najważniejsza sprawa to nagradzanie za siusianie na gazetę, jak widzisz że psiak się obudzi, albo zje to bierzesz na ręce zanosisz na gazetkę i czekasz aż się wysika, z czasem nauczysz się wyczuć ten moment. Aaaa i bardzo ważne, nigdy przenigdy nie krzycz i nie bij psa jeżeli załatwi się nie tam gdzie trzeba. Adrian S - 12-12-2008, 10:31Lorena zastanawialiśmy się z żona nad kilkoma psami,ale mamy 10 miesięczna córeczkę, a wg opinii znajomych i przeczytanych artykułów są to psy przyjacielskie i potrafiące żyć z małymi dziećmi, a na tym nam najbardziej zależny, a do tego są piękne i mądre pieski:) Lorena - 12-12-2008, 10:34Adrian S, ehh fakt faktem Labki są cudowne , przyjacielskie i kochające wszystko co się rusza, niestety dla małego dziecka niekoniecznie odpowiednie Labrador to wielki i ciężki pies, kiedy dorasta zaczyna gryźć co popadnie przy zabawie kłuje igiełkami, może zrobić krzywdę małej z chęci zabawy, a druga sprawa może też ciesząc się skoczyć i przewrócić dziewczynkę. Ważne, żebyście nadzorowali wszelkie zabawy dwóch dzieciaków , tak żeby ani psu ani dziecko sie krzywda nie stała Adrian S - 12-12-2008, 10:38Lorena na szczęście żona jest w domu cały czas i nadzoruje wszystko, także aż takiego wielkiego kłopotu nie ma. Psiak będzie przez jakiś czas dorastał razem mała takze mysle,ze się zaprzyjaźnia. Spodobali mi się np to, ze taki mały szczeniak gryzie mnie i zonę ile wlezie, a jak podchodzi do córeczki to ja lizę:) mam nadziej,ze tak zostanie Lorena - 12-12-2008, 10:41Adrian S, to jeszcze maluch więc na razie jest spokojny, poczekaj jak podrośnie to będzie istny tajfun w domu najgorszy wiek to taki 3-5 miesięcy kiedy maluch zaczyna szaleć, a potem około 8-11 miesięcy kiedy zaczyna sprawdzać co się stanie jak nie posłucha i trzeba się ostro napracować żeby nie zmarnować dotychczasowej nauki Przynajmniej z moich doświadczeń z Loreną tak wywnioskowałam Adrian S - 12-12-2008, 10:45Mielismy wziąc 2,5 miesiecznego ale zdecydowalismy sie na 6 tygdniowego zeby od poczatku byl z nami i sie przyzwyczail, narazie czekamy na to zeby wyjsc z nim na dwor i tam zeby sie załatwiał to juz bedzie troche z gorki:) a jak podrosnie to pozniej pojdziemy z nim na jakies szkolenie zuzia - 12-12-2008, 11:22Luna sikała w domu do ok. 7,5 m-ca oczywiście nie non stop ale miała 1 wpadkę dziennie. Nie sika odpukac od ok. 2 tyg. Ja zawsze podziwiam ludzi mających małe dziecko i szczeniaka, ja bym chyba nie dała rady. Trzymam za Was kciuki. zaradna - 12-12-2008, 11:25Adrian S, ale 2,5 miesięczny tez by byl z Wami od poczatku. Ja bym sie nigdy nie zdecydowała na zabranie od matki takiego malucha, to krzywda dla niego zuzia - 12-12-2008, 11:41 zaradna napisał/a: Ja bym sie nigdy nie zdecydowała na zabranie od matki takiego malucha, to krzywda dla niego teraz to już i tak za późno Adrian S - 12-12-2008, 11:48zuzia dziękujemy i pozdrawiamy! zaradna oboje podjęliśmy ta decyzję i bardzo chcieliśmy psa i to jak najszybciej. Może i trochę za mały ale weterynarz poradził nam,że 6 tygodniowy będzie ok, a do tego jechaliśmy kawał drogi po niego, bo mieszkamy akurat w taki regonie polski, że ciężko jest dostać labradora, a droga nas tak wymęczyła, że juz nie mysleliśmy o tym czy bedzie mial 2,5 miesiaca czy 6 tygodni wiolami - 12-12-2008, 11:58Hej to i ja się wypowiem bo to wlansie mnei dotyczy ta sytuacja poza tym ze na pewno jest więcej obowiązków majac male dziecko i szczeniaka to nic sie strasznego nie dziej .... !!! 6-cio tygodniowy szczeniak wcale nie jest za maly aby go zabrac do nowego domu - psina byl juz odseparowany od matki ,raze mz rodzenstwem byl w kojcu .. U nas radzi sobie swietnie super sie zaklimatyzowal... teraz tylko od nas zalezy jak bedziemy psa układać !! Pozdrawiam wszystkich udzielajacych sie na forum i podczytujących ZUZIA WIELKIE DZIEKI anna34 - 12-12-2008, 12:08Mój Chopper też był zabrany od matki jako 6 i mam wrażenie,że zsocjalizowany jest bardzo ma lęków,garnie się do wszystkich,zachowuje się jak wszystkie inne psiaki zabrane od matki 2-3 może jest za bardzo związany z też prawie do 6 potem jak przestał tak teraz wytrzymuje do 10 godzin bez problemu wiolami - 12-12-2008, 12:13anna34 oo prosze nie my jedni a jak mial kwarantanne szybko nauczyl sie robic w jedno miejsce czy siuskal gdzie popadnie ?? anna34 - 12-12-2008, 12:23wiolami,niestety sikał,gdzie popadnie. Kładzenie gazet nic nie dało,bo traktował je jak zabawke,tarł,latał po mieszkaniu z nią w zębach,tak samo było z podkładami Ale wyrósł na super faceta(moim zdaniem) zuzia - 12-12-2008, 12:34U nas Luna sikała wszędzie, nam nie zależało żeby sikała w jedno miejsce. Nie uczyłam jej niczego co by miało związek z sikaniem w domu, chodzi mi o nagradzanie sikania w konkretnym miejscu. Nie wiem ale wydaje mi się że nie powinno sie najpierw psa nagradzać jak sika w domu a potem negowac takie zachowanie. Choć taka umiejętność jest wygodna, bo w domu jest tylko jedno miejsce z minami Sporo osób z forum uczyło psiaki załatwiania się w konkretnym miejscu i chyba ta metoda nieźle się sprawdza. Ja nie jestem do niej przekonana. wiolami - 12-12-2008, 12:48nam zalezy na tym jednym miejscu ze wzgledu na dziecko ale narazie raz sie zalatwi 10 razy nie pilnuje go ale roznie z tym bywa jakos sie ulozy i wyrosnie hehehe a mam pytanie troche z innej beckzi mama nadzieje ze moga czy dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? Lorena - 12-12-2008, 12:56 wiolami napisał/a: dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? labki są mądre i szybko łapią tylko trzeba konsekwentnie W tym temacie akurat nie mam doświadczenia, bo moja psina śpi gdzie tylko zechce , a najbardziej lubi na mnie spać:P Abra - 12-12-2008, 13:03U nas też nie sprawdziła się "toaleta" w jednym miejscu... Sunia zdecydowanie wolała gryźć, szarpać podkłady, za to siusiu w 90% robiła na terakotę w kuchni lub w przedpokoju. Doszłam do wniosku że w zasadzie mi to pasuje i dałam sobie spokój. Mop mój przyjaciel i tyle Powoli uczymy się załatwiania na dworze z różnym skutkiem, ale nie tracę wiary Jesli chodzi o spanie (w nocy) to zdecydowanie najlepsze są "chłodne" miejsca typu podłoga, najlepiej w pobliżu drzwi balkonowych Kojec służy do polegiwania w dzień. zuzia - 12-12-2008, 13:07 wiolami napisał/a: czy dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? Luna śpi tam gdzie ktoś jest, w nocy krąży po sypialni, śpi w różnych miejscach. wiolami, musisz pamiętać też o tym, że miejsce które Ty wybrałaś psiakowi na posłanie wcale nie musi mu odpowiadać z różnych względów. [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] Jak oglądamy tv to Luna zazwyczaj śpi koło nas na łóżku lub podłodze, ale wystarczy że wstanę i przejdę 2m do kompa to ona sie podnosi i wędruje położyć się koło biurka. Adrian S - 12-12-2008, 13:10 zuzia napisał/a: wiolami napisał/a: czy dlugo wasze labki uczyly sie spania na swoim miejscu?? Luna śpi tam gdzie ktoś jest, w nocy krąży po sypialni, śpi w różnych miejscach. wiolami, musisz pamiętać też o tym, że miejsce które Ty wybrałaś psiakowi na posłanie wcale nie musi mu odpowiadać z różnych względów. [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] Jak oglądamy tv to Luna zazwyczaj śpi koło nas na łóżku lub podłodze, ale wystarczy że wstanę i przejdę 2m do kompa to ona sie podnosi i wędruje położyć się koło biurka. Jakby ktos nie wiedzial - wiolami to moja żona:) A u nas przewaznie w kuchni, ale czesto wedruje pod lozko lub za - wyglada na to ze tam mu wygodnie zuzia - 12-12-2008, 13:11 Adrian S napisał/a: wedruje pod lozko lub za niedługo się nie zmieści Adrian S - 12-12-2008, 13:14 zuzia napisał/a: Adrian S napisał/a: wedruje pod lozko lub za niedługo się nie zmieści łóżko przesuniemy anna34 - 12-12-2008, 14:31Chopperek też nie używa swojego posłania,tzn używa,ale nie do celów spania,tylko do przechowywania zabawek i ukradzionych skarbów A śpi z nami lub obok łóżka Lorena - 12-12-2008, 14:33L nawet nie ma swojego posłania, zawsze jak jej coś przygotowałam w miejscu gdzie najczęściej się kładła to ona zmieniała miejsce, więc uznałam że najlepiej jak sama sobie znajdzie miejsce gdzie chce spać i tak najczęściej śpi na fotelu i kanapie:P wiolami - 12-12-2008, 15:07dziekuje wszystkim za odpowiedz..maz mnie wypszedzil gdzie nasz lapek spi wiec juz nie musze nic pisac hehehe wlasnie fado zaliczyl siku na macie i dostal nagrode teraz bawi sie z Hania jedno za drugim lata a ja pilnuje co by nikt nei zostal uszkodzony anna34 - 12-12-2008, 15:11No to jakieś fotki poprosimy maluchów wiolami - 12-12-2008, 15:18jak tylko uda mi sie im razem zrobic to oczywiscie pokaze jak narazie to poruszaja sie z pretkoscia swiatala zaradna - 12-12-2008, 16:37wiolami, rubcie fotki szybciutko bo zaraz maluch bedzie duzy i nawet niezauwazycie kiedy tak urusł gwiazdka - 12-12-2008, 17:26My kupiliśmy specjalne maty..i porozkładaliśmy po domu... jak mała sie budzila albo po jedzeniu..odrazu ja bralam na rece i zanosilam na te maty... pozniej ku mojemu zdziwieniu...w nocy jak spalismy... ( jedna mata byla rozlozona w pokoju ) ... malej zachcialo sie kupki... przebudzilam sie i patrze a mala na macie... bylam niesamowici dumna z niej ehehe..pozniej zaczelam ja uczyc w kuchni...bo tam wykladzina i latwiej posprzatac...tez jak malej zdarzylo sie nasiusiac na dywan bralam ja...zanosilam do kuchni..i mowilam ze tu trzeba...szybko zalapala teraz sunia ma 10 miesiecy... zalatwiala sie w domu do 6 miesiaca... chociaz ostatnio jak wrocilam z pracy to znalzlam kupke ale oczywiscie w kuchni hehe ale mysle ,ze to dlatego iz mala sie nie zalatwila rano bo nie chciala :-/.. wiolami - 12-12-2008, 20:00dziekujemy za odpowiedzi:) ja tez mam te podklady mampolozony jeden w przedpokoju kolo kuchni i jak pies wstaje to go hop na mate i czesto robi siku po jedzeniu tez go biore i na mate jak nasika pochwala i angroda..ale jak lata po domu to zalatwia sie gdzie popadnie:/ ile zajmnie mu czasu zeby sam chodzil i zalatwial sie na mate zebym niemusiala go nosic..widze ze wasze psikai szybko pojely o co chodzi ... gwiazdka - 12-12-2008, 21:55 wiolami napisał/a: dziekujemy za odpowiedzi:) ja tez mam te podklady mampolozony jeden w przedpokoju kolo kuchni i jak pies wstaje to go hop na mate i czesto robi siku po jedzeniu tez go biore i na mate jak nasika pochwala i angroda..ale jak lata po domu to zalatwia sie gdzie popadnie:/ ile zajmnie mu czasu zeby sam chodzil i zalatwial sie na mate zebym niemusiala go nosic..widze ze wasze psikai szybko pojely o co chodzi ... nie tak szybko... troszke musialam sie nanosic...hehehe... ale ogolnie szybko nauczyla sie w kuchni...zalapala...pare razy tam zrobila to byla pochwala i jakis smakolyk..a potem juz sama jak chciala siku to biegla do kuchni... pozniej ja uczylam w ogrodku..a wiec jak mala chciala to stawala pod drzwiami i piszczala [ Dodano: Pią 12 Gru, 2008 ] z czasem pojmie ta madre psiaki takze nie powinno byc problemu trzymamy kciuki i zyczymy cierpliwosci hehe Szyszunia - 12-12-2008, 23:42hmmm, a ja nie uczyłam Bonusa sikania w domu. Niby na początku rozkładałam gazety, ale on traktował je jako fajną zabawkę. Więc, jak widziałm, że jest zdenerwowany i się kręci to od razu na ogródek. I się nauczył. Teraz już prawie wogóle nie sika w domciu. w tym tygodniu zdażyło mu się tylko raz (z naszej winy, bo wróciliśmy trochę później z pracy). Poza tym bałam się, że jak przyzwyczaję go do załatwiania się w domu, to ciężko będzie go tego oduczyć. wiolami - 13-12-2008, 21:18...chcialam powiedziec ze Fado zaczyna kumać ze ma sikac w jedno miejsce ale jeszcze dluga droga heheh przez pol dnia siural na mate pod drzwiami ale pod wieczor jak tylko go sposilam z oka bylo nalane juz w calym przedpokoju patrze jednak na jego postepy i nagradzamy dzis na mate i przylecial do pokoju do mnei zeby mu dac nagrode merdajac ogonem nei wiem czy to zbieg okolicznosci czy na prawde zakumal juz hehehe gwiazdka - 14-12-2008, 19:25 Szyszunia napisał/a: hmmm, a ja nie uczyłam Bonusa sikania w domu. Niby na początku rozkładałam gazety, ale on traktował je jako fajną zabawkę. Więc, jak widziałm, że jest zdenerwowany i się kręci to od razu na ogródek. I się nauczył. Teraz już prawie wogóle nie sika w domciu. w tym tygodniu zdażyło mu się tylko raz (z naszej winy, bo wróciliśmy trochę później z pracy). Poza tym bałam się, że jak przyzwyczaję go do załatwiania się w domu, to ciężko będzie go tego oduczyć. nie wszyscy maja ogrodki w domu takze... nie ma wyjscia.. bo nie zdazysz na dol z 4 pietra jak bobaski siusiaja jak najete jak sa male wiolami - 14-12-2008, 20:40gwiazdka dokladnie zgadzam sie z Toba hehehe a oto fotka Hani i Fado FADO anna34 - 15-12-2008, 16:19Ojejku jakie 2 słodziaki Już nie wiem,które słodsze gwiazdka - 15-12-2008, 18:53ŚLICZNIEEEEEEEEEEEEE! OBA BOBASKI PRZESŁODKIE wiolami - 15-12-2008, 19:10dziekujemy pieknie maugo - 15-12-2008, 21:00moi drodzy! a następny krok? Pyza już wie, że trzeba prosić na podwórko, a jak nie ma nas w domu to siusia na gazetę. jak skończyć z gazetą? czy sama zrozumie, że w domu nie ma co sikać? zaradna - 15-12-2008, 21:35wiolami, sliczne maugo, powinna sama zrozumieć, ewentualnie jak bedziecie wychodzily na siku to bierz gazete ze soba i jej podkladaj mysle ze z czasem zalapie gwiazdka - 15-12-2008, 22:06Pewnie ,że załapie..moja odrazu załapała o co kaman Pamiętaj psiaki to bystre i mądre psiaki hehehe bietka1 - 15-12-2008, 22:07maugo, skoro już prosi o wyjście na podwórko, to teraz pozostaje tylko czekać... Podrośnie, będzie wytrzymywała coraz dłużej bez siusiania i w końcu przestanie załatwiać się podczas waszej nieobecności. To jeszcze maluszek, przed wami jeszcze trochę sprzątania "niespodzianek" Dzawny - 01-01-2009, 19:50Hmm czytałem dużo tematów na tym forum i mam pytanie bo nie wiedziłem podobnego problemu do mojego - czy zmiana miejsca zamieszkania i otoczenia (przenosiny z mieszkania do domku jednorodzinnego) może spowodować że mimo iz poprzednio labi piszczał o wyjscie na siku to teraz od nowa robi? Oczywiście właściciel też nowy . Bo mi kilka razy ładnie trzymał - raz na nowym miejscu popiszczał to z nim od razu poelciałem na dwór ale dzisiaj trochę przesadziłem może czasowo z zabawa po jedzeniu i nasiusiał na wykładzinę. Ma prawie 4 miesiące. I pytanie czy wasze pieski wola sikac zaraz po jedzeniu czy może np 2 h potem. Bo na razie zanosi sie na kontrolne wychodzenie co 2-3 h i obserwacja sikania ^^. PS. Wodę ma w misce non top w kuchni i często sobie ją pije wiec troche sika... Kazik - 01-01-2009, 19:59wszystko normalnie. Zmiana miejsca zamieszkania to też stres dla psa. A w takim wieku jak Twój Rex to jeszcze się nie raz przytrafi kałuża w domu. Reguły nie ma ale to jeszcze młodzieniec. Są psy, którym się do roku zdarza nie wytrzymać z siusianiem. Zatem trzeba się uzbroić w cierpliwość i wychodzić co 2-3 godziny. U szczeniaków po jedzeniu często należy się przygotować na kałużę bądź to drugie. Z czasem to się ustabilizuje w zależności od harmonogramu wyjść. Wszystko w Twoich rękach kasiula_86 - 03-01-2009, 08:57 Dzawny napisał/a: pytanie czy wasze pieski wola sikac zaraz po jedzeniu czy może np 2 h potem. nasz fadzik jak był mniejszy gdzies z miesiac temu hehe to jak sie tylko obudził jak sie tylko najadał i jak konczył jakas intensywna zabawe ktora go pochlonela na dluzszy czas lecielismy z nim na spacer i zawsze cos było. teraz juz szczeka i piszczy kiedy chce wyjsc takze mamy ulatwiona sprawe zobaczymy co bedzie jak po swietach sie wroci do pracy bo teraz non stop jestemy z nim i wychodzimy kiedy on chce Sowulus12 - 26-01-2009, 19:28A mój Ares do 4 miesiąca siusiał jeszcze czasem na matę do siusiania, a teraz ma 5 miesięcy i swobodnie wytrzymuje 6 godzin (praca), ale rano jest przynajmniej 30 min na spacerku (siusiu i kupka) potem jak wracam biorę go jeszcze 2 razy ok i ok Wpadki już się w zasadzie nie pojawiają. Pozdrawiam, Tomek Salerno - 26-01-2009, 20:57Cóż ja mogę tu powiedzieć. Bazyl ma już rok a przed chwilą siknął sobie pod stół Także nie martwcie się, zdarza się nawet w takim wieku. wacha - 27-01-2009, 10:09tak zdarza się ja coś o tym wiem he he także nie przejmuj się..... Viccis - 06-03-2009, 01:17A, widzę, że nie jestem jedyna Nasz Fafik straszne kałuże leje, co okropnie działa mi na nerwy, bo wychodzę z pokoju, a tu niespodzianka. Potrafi iść na godzinny spacer, wyszaleć się, pozałatwiać, wróci do domu, żłopnie trochę wody i OD RAZU leje! Nie pójdzie pod drzwi, żeby iść na dwór, nie piśnie nic, tylko sika. A najgorsze jest to, że potrafi stanąć przed stopami i zacząć sikać. Dziwi mnie to, bo potrafi wysiedzieć od momentu ostatniego spaceru (10-12 w nocy) do porannego spaceru (5 rano) i później śpi i czeka aż ktoś wstanie. I tak samo, kiedy ostatnia osoba, czyli ja wychodzi o 7 rano i wraca o 15. I wytrzymuje! Zawsze jest czyściutko, zero kałuż i kupek. To dlaczego nie daje rady wytrzymać minuty po napiciu się, żeby ktoś wyszedł z nim? I jak tu go karać? Bo nagradzam go za każdy spacer, kupkę, czy cokolwiek. Serio, czasami nerwy mną tak szarpią, że nie wiem co mam robić. kasiula_86 tak na marginesie, widzę że też masz Fado, hehe gusia1972 - 06-03-2009, 08:20Viccis, spokój może Cię tylko uratować czas i spokój labi - 06-03-2009, 08:25 gusia1972 napisał/a: Viccis, spokój może Cię tylko uratować czas i spokój Święte słowa, dobrodziejko Viccis, potrzeba Ci wiele cierpliwości, by psiurka na ludzi wychować, czego Ci życzymy leyla80 - 06-03-2009, 13:24Temat postu: też to znamy...U nas z siusianiem było też podobnie... Niestety niemiłosiernie długa kwarantanna sprawiła, ze nasza labcia, przyzwyczaiła się do oddawania się fizjologicznym koniecznościom TYLKO W MIESZKANIU. Także przestawienie jej też nam troszkę zabrało. Początkowo wychodziliśmy co 1,5 h - nagradzając każdą kupkę każde siuśki - smakolem - to zaczęło baaaaaaaaaardzo szybko skutkować! Czasami jak Leyla załatwi się na spacerze - przypomina sobie o tym i jeszcze podlatuje po ciacho Polecam metodę ze smakolami i całkowitą ignorancję "lania" w domku... ściskam, k. maugo - 09-03-2009, 20:19Droga Viccis!! Trzymaj się! Moja wstrętna Pyzówa też niby nie rokowała najlepiej, ale praktycznie z dnia na dzień przestała sikać w domu i jest już wspaniałą, miłą Pyzką... SIŁA SPOKOJU I NAGRODY! Diana S - 09-03-2009, 20:52Temat postu: Re: też to znamy... leyla80 napisał/a: U nas z siusianiem było też podobnie... Niestety niemiłosiernie długa kwarantanna sprawiła, ze nasza labcia, przyzwyczaiła się do oddawania się fizjologicznym koniecznościom TYLKO W MIESZKANIU. A ja się z tym nie zgodzę, pies ma potrzebę wychodzenia na dwór (załatwiania się), to nie KOT. Kwarantanna nie trwa znów tak długo, by pies zapomniał, gdzie ma się załatwiać. Pamiętam słowa mojego dawniejszego weta (moja pierworodna, kiedy miała kwarantannę) Pies nie chce się załatwiać w domu, robi to tylko kiedy musi. Z drugiej strony nie ma reguły. Jedne psy szybciej nie siusiają w domu, innym trochę to dłużej zajmuje. To tak jak z dziećmi, nie ma na to reguły. Trzeba więcej wyrozumiałości i cierpliwości. zuzia - 10-03-2009, 08:20Już kiedyś to pisałam, Luna sikała w domu mając ponad 7 m-cy Karoola - 06-01-2011, 14:45Buuu. Mam problem. Wczoraj budzę się i widzę mokrą plamę na posłaniu Browna. Myślę: Ma już osiem lat, ale jest w dobrej formie, gdyby bardzo mu się chciało sikać, zaszczekałby albo załatwił się na końcu pokoju, a nie na swoim spanku. Ok, chyba musiało mu się coś przyśnić...(?). Dobra, nie ważne, to już się nie powtórzy. A dzisiaj? Uczę go, żeby nie właził mi do łóżka, a on nie dość, że leży obok mnie, to jeszcze ma pod sobą m o k r ą p l a m ę . I co teraz? Jedynym wyjściem jest pojechać z nim do weta.. ale dopiero jutro, bo rodzice dzisiaj sobie pojechali i wrócą wieczorem. Na razie podejrzewam, że przeziębił sobie pęcherz, jak czytam na "ludzkich portalach" może pomóc jakaś herbatka ziołowa, duuużo wody, najlepiej z cytryną (żeby zakwasić i wypłukać), albo sok żurawinowy. Co o tym myślicie? mibec - 06-01-2011, 15:17Karoola, mozesz podac Furaginum i zakwasic mocz, a jutro do weta, bo moze byc antybiotyk potrzebny. Szybkiego powrotu do zdrowia Karoola - 06-01-2011, 15:24Dzięki Ale niestety dzisiaj mamy święto, apteki u mnie są pozamykane, a jak dzwoniłam do rodziców żeby gdzieś podjechali, to stwierdzili, że nie będą nigdzie specjalnie podjeżdżać. Wrrrrrr! Ale jutro do weta obowiązkowo! mibec - 06-01-2011, 15:40Karoola, zapomnialam, ze to swieto w Polsce.... jak masz to daj mu chociaz vit C. Nie martw sie, bedzie ok Labradore - 06-01-2011, 15:54Luna ma 3 miechy i sika w domu, Jak chce kupe to już alarmuje a z siusianiem mamy problemy. Ale wiem gdzie zazwyczaj siusia: w kuchni lub na półpiętrze więc tam mamy wzmożoną ostrożnosć ruchu Karoola - 06-01-2011, 15:57mibec, dzięki, nie martwię się, ale trochę denerwuje mnie podejście moich rodziców do psa. Trudno, damy radę mibec - 07-01-2011, 17:19Karoola, co u Was - byliscie u weta, to faktycznie problem z pecherzem? Karoola - 09-01-2011, 21:09W końcu nie byliśmy, ale pies zdrów jak ryba, zero oznak bólu czy choroby, załatwia się normalnie na spacerkach, w domu sucho Czekolabuś12 - 16-01-2011, 21:36Moja sunia ma jeszcze kwarantanne , ale nie możemy nauczyć ją na gazetkę Ale jest postęp bo przespała całą noc Chelsea - 19-01-2011, 16:30Moja sika gdzie popadnie sika sika i jeszcze raz sika . kiedyś szukała miejsca na kupkę więc ja szybko po gazetkę po cichu ja podstawiam Chelsea się odwraca i koniec kupki było normalnie masakra je gryzie sika kupka i tak w kółko ADHD z turbo-doładowaniem fleuriste - 25-01-2011, 09:35Mojej Nelce też się jeszcze zdarza siknąć w domu i to też bez konkretnego ulubionego miejsca - na łóżko, na panele, w kuchni, w sypialni za łóżkiem.. Poza tym sika ze szczęścia chyba jak ktoś przyjdzie i jak ją wymiziam rano po przebudzeniu a jeszcze przed spacerem... Mieszkam na 8 piętrze i czasami nie udało jej się utrzymać siuśków zanim zjechałyśmy windą- często pomagała nam jakaś sąsiadka wyciągając rękę do głaskania i głośno się zachwycając pieskiem- wtedy Nela nie wytrzymywała i była kałuża w windzie a Pancia Na szczęście coraz rzadziej Antalyaa - 26-03-2011, 17:36POMOCY!!! Nie wiem co sie dzieje z moją Lunką, ale dziś od południa non stop posikuje, chodzi po pokoju i piszczy, co chwilkę przykuca i popuści 2-3 kropelki, zrobi 2 kroki i znów popusci i tak cały czas Nie wiem co może być tego przyczyną, czy to może być problem z pęcherzem?? Tydzień temu bylismy na szczepieniu, a że nastepne wet wyznaczył dopiero po Wielkanocy to stwierdziłam, że mimo kwarantanny zacznę z nią wychodzić na dwór, żeby powoli ją przyzwyczaić do załatwiania sie na zewnątrz (mamy dom z ogrodem). I wszystko było ok, aż do dziś Wyszłam z nią koło południa - zrobila siku i kupkę, ale dziś jest dosyć zimno i padał deszcz więc nie byliśmy długo... Czy mogła sobie przez to np. przeziębić pęcherz?? A i zauważyłam, że napiła sie deszczówki spływającej z rynny... Kurcze już nie wiem co robić, a w dodatku mamy weekend, więc wizyta u weta odpada Słyszałam, że można podać Furagin (mam go w domu) - ale jaką dawkę?? Proszę pomóżcie, bo Lunka tak żałośnie piszczy i "zakropelkowała" mi siuskami już cały pokój... oleska2803 - 26-03-2011, 17:39Furaginę można podać, my podawaliśmy naszej jamniczce 1 tabletkę ale ona była dorosła. Dla takiego maleństwa to może pół. Na pewno żaden wet nie przyjmuje u Was w weekend, lub nie ma dyżuru choćby telefonicznego? mibec - 26-03-2011, 17:40Antalyaa, to faktycznie wygląda na przeziębiony pęcherz. Dorosłym psom można w takim wypadku dać Furaginum i witaminę C, ale ja bym się bała takiemu maleństwu dawać jakiekolwiek leki. Na prawdę w weekend nie przyjmuje w okolicy żaden wet? Chelsea - 26-03-2011, 17:44Antalyaa, biedna Lunka boli ją przy oddawaniu moczu na pewno jakąś infekcję złapała tu znalazłam link może Ci się przyda Antalyaa - 26-03-2011, 17:48Niestety nie Mieszkam na wsi i do najbliższego weta i tak muszę dosyć daleko dojechać, a w weekend to już naprawdę jest ciężko o taką wizytę Chelsea, dziekuję! Chelsea - 26-03-2011, 17:51Antalyaa, jak jej nie przejdzie to i tak będziesz musiała wybrać się w poniedziałek, obserwuj czy w moczu nie ma śluzu Antalyaa - 26-03-2011, 17:55No jeśli jej nie przejdzie to w poniedziałek napewno pojedziemy do weterynarza. Ale strasznie mi jej szkoda jak tak piszczy, wolałabym żeby to mnie dopadło takie przeziebienie zamiast ją Chelsea - 26-03-2011, 17:57Antalyaa, biedaczka na pewno ją szczypie przy oddawaniu moczu, możesz jej jeszcze pipulkę przemywać rumiankiem Antalyaa - 26-03-2011, 18:26Chelsea, spróbuję z tym rumiankiem. Dodzwoniłam się do jakiegoś weterynarza i powiedział, żeby dawać jej Furaginum - pół tabletki co 3 godziny i do tego polopiryne lub pabialginę no i trzymać ją w cieple, najlepiej pod kocem (co oczywiście w wydaniu Luny jest niewykonalne ). Mam nadzieję, że szybko jej to przejdzie... Cziko - 26-03-2011, 18:31biedna Lunka, małe słodkości kochane Cytat: Mam nadzieję, że szybko jej to przejdzie... również mam nadzieję, szkoda, żeby maleństwo cierpiało.. Chelsea - 27-03-2011, 10:03Antalyaa, jak się Lunka dziś czuje??? Antalyaa - 27-03-2011, 12:48Chelsea, dziękujemy za troskę Dziś jest już ciut lepiej, tzn. Lunka dalej siusia jak opętana, ale już nie piszczy przy tym, no i odzyskała apetyt, bo wczoraj prawie nic nie jadła... Będę jej podawać dziś jeszcze ten Furagin i miejmy nadzieję, że całkiem jej przejdzie. Najgorsze jest to, że ona leje gdzie popadnie (a przedtem siusiała tylko na maty). Czasem biegnie w strone maty, ale nie zdąży i zrobi kalużę na podłodze... Boje się, żeby jej to tak nie zostało, żeby się czasem nie oduczyła przez to sikania na maty siulentas - 12-04-2011, 22:03moj Wally ma 8 tygodni i kilka dni i rowniez sika na swoje poslanie ma super wielka poduche i zdarza sie ze na nia siusia. da sie cos z tym zronbic? wogole ciezko mi wyznaczyc mu miejsce na stale siusianie calestaram sie by sikal na kafelkach zeby panele byly jak najdluzej cale heh Bogdan - 12-04-2011, 23:09 siulentas napisał/a: moj Wally ma 8 tygodni i kilka dni i rowniez sika na swoje poslanie ma super wielka poduche i zdarza sie ze na nia siusia. da sie cos z tym zronbic Podstawa to od razu dokładnie wyprać posłanie bo inaczej znowu tam zrobi siulentas napisał/a: wogole ciezko mi wyznaczyc mu miejsce na stale siusianie calestaram sie by sikal na kafelkach zeby panele byly jak najdluzej cale heh żartujesz? - uczysz pieska sikać w domu? nie lepiej na dworze ? mibec - 13-04-2011, 09:47 Bogdan napisał/a: żartujesz? - uczysz pieska sikać w domu? nie lepiej na dworze ? to malenstwo - ma kwarantanne, wiec siulentas bardzo dobrze robi. aganica - 13-04-2011, 09:54 Bogdan napisał/a: nie lepiej na dworze ? siulentas napisał/a: moj Wally ma 8 tygodni i kilka dni Oczywiście że nie lepiej, zbyt duże ryzyko. tamis20 - 13-04-2011, 12:26Ja zaraz piore kocyk, robi coraz mniej, ale robi powoli trace cierpliwosc, panele niestety sie rozeszły w jednym miejscu Jak zaczniesz wychodzic na dworek to muisz miec smakołyki po kieszeniach pochowane. powodzenia i cierpliwosci zycze! Bogdan - 13-04-2011, 12:28 mibec napisał/a: to malenstwo - ma kwarantanne Aj przepraszam nie doczytałem że to dopiero taki okruszek mibec - 13-04-2011, 12:30 tamis20 napisał/a: powoli trace cierpliwosc spokojnie, w koncu sie nauczy - poprostu niektorym pieskom zajmuje to duzo czasu. tamis20 napisał/a: panele niestety sie rozeszły w jednym miejscu moze podkladaj cos, zeby zabezpieczyc podloge? tamis20 - 13-04-2011, 13:10 mibec napisał/a: moze podkladaj cos, zeby zabezpieczyc podloge? mam spad podłogi w jedna strone i po nocy sie siurki zbierały, staramy sie wycierać na bieżąco, ale wiadomo jak jest Gloria potrafiła chodzic godzine po parku, wrocic do domu i zrobic bezczelnego siura... tylko spokoj i opanowanie mnie ratował.... joanna - 13-04-2011, 13:57każdy z nas to przechodził,a labki są wyjątkowo oporne na nauke sikania ,ale ja teraz tęsknię za tymi chwilami jak oglądam sobie zdjęcia malucha robiącego siku przy szafie,mój syn nagrał filmik jak mały stempluje łapkami którymi wdepną w siuski cały pokój ,i powiem ci ze o niczym tak nie marzę jak o następnym maluszku a niech tam sika sobie mibec - 13-04-2011, 14:01 joanna napisał/a: o niczym tak nie marzę jak o następnym maluszku a niech tam sika sobie ja tez aganica - 13-04-2011, 17:33 joanna napisał/a: ja teraz tęsknię za tymi chwilami A ja nie... ale to pewnie z racji wieku, za stara jestem na wychowywanie ile trzeba w nie włożyć pracy, wiem że są urocze i takie słodkie, jednak wolę dorosłe labradory, ich mądrość, wierność .... czasami myślę że są mądrzejsze ode mnie siulentas - 13-04-2011, 18:00no wlasnie moj maluch ma kwarantanne jeszcze troche minie do pierwszego spacerku. mamy jakby ogrod wybieg bo betonowy prawie w calosci i kilka razy siknal na dworze raz nawet kupke zrobil i staram sie jak widze ze cos sie swieci zaniesc go szybko na dworek ale czasem nie zdaze a maly juz po sprawie drepta szczesliwy by zjadac cokolwiek znajdzie na dworku jak zamkniete dzwi a klucza mam nie pod reka to na kafelki przed kuchnia migiem i lapie ze tam ma sie zalatwiac ale niestety czasem sie widocznie nie da i zrobi w salonie badz na korytarzu. podkladam czesto gesto mu szmatki ale osiusiane ida do prania zeby w podloge nie wsiakalo bo poetem bedzie w tym miejscu trzaskal potrzeby bo bedzie czul zapach. bywa i tak ze smiga po podworku nagle mu sie zachce i buch do domu sie zalatwic to zabawne w sumie hehe bo na dworzu trzyma a w domu ciach i pecherz oprozniony. kupka nie taki wieli problem zaraz zbiore i po klopocie trzeba tylko potem powietrzyc wiadomo ale nie ma rozwolnien wiec problem miejszy z kolei jak sie opije to jak sika zrobi to ho ho jednak widze w nim potencjal i mysle ze jak wyjdzie na dwor to szybko zalapie i sie nauczy bardza madry chlopaczek z niego joanna - 13-04-2011, 23:27aganica, a ja właśnie mam ten dylemat bo cierpliwosć mam na pewno jeszcze w tym roku będę adoptowac labka los pokaze czy będzie to maluch czy dorosły pies,ale nie wyobrażam sobie innego zycia niz gromadka labków w moim domu,uwielbiałam te laby od zawsze od roku mam swojego przyznam ze to wyjatkowa istota,nie da się tego wyrazic słowami [ Dodano: 13-04-2011, 23:31 ] siulentas, alez na pewno!a kupke to jeszca mojemu się zdarzy zrobic w domku ,co prawda nigdy w moim ale np u moich rodziców to czemu nie hehe Chelsea - 14-04-2011, 07:26Pomimo, że z Cześką wychodzimy 7 razy dziennie to jeszcze sika i kupka się zdarza angiem - 29-06-2014, 13:53Hey wszystkim. wiem ze temat już dawno ucichł jednak to chyba dobre miejsce do mojego problemu. Widzę że większość maluszków ma tak jak moja,sika gdzie popadnie i bez ostrzeżenia .mam jednak nieco inne pytanie. mieszkam w domu i w okresie kwarantanny mocno ją pilnowałam i była w domku i uczyłyśmy się sikania na dworze. jednak od kilku tygodni (po kwarantannie) lata sobie cały dzień z moim drugim pieskiem po dworze, a na noc zabieram ją do domu bo to jest mój piesek - drugi to rodziców- i chcę żeby była ze mną w pokoju (jednak w dzień fajnie że może z drugim pieskiem się wybiegać). mam jednak wrażenie, że przez to że cały dzień biega na dworze i nie musi się kontrolować z sikaniem to wracając do domu jej jest obojętne czy nasika czy nie - nawet na swoje posłanie czy moje łózko na którym też de facto śpi. Stąd pytanie czy uda mi się ją nauczyć nie sikania w domu, jeśli dziennie po 7-8 h spędza na dworze? Dodam, że wieczorem wychodzimy na siku, rano wychodzimy na siku i kupę (to robi na dworze) i wie że wracamy do domu. Problem mam z nią w dzień. Dexterxvs - 29-06-2014, 14:38Angiem, pomyśl tak logicznie - a kiedy ona ma się nauczyć porządku w domu, jak prawie cały boży dzień lata po dworze? He
Z czystością na bakier Z zachowaniem czystości bywa różnie. Choć trudno w to uwierzyć, bardzo wiele psów, nawet tych, które długo przebywały w schronisku, po przejściu do mieszkania nie sprawia kłopotów i od pierwszego dnia załatwia się na spacerze. Niestety może się również zdarzyć, że trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość, bo nauka czystości potrwa nawet kilka tygodni. Opisujemy ten problem osobno, bo to jest najczęstsza przyczyna powrotu psa do schroniska. A wcale nie musi się tak skończyć, jeśli właściciel poważnie podejdzie do tego problemu. Na początek zachęcam do lektury dwóch artykułów zamieszczonych w naszym poradniku: 1. Nauka czystości - o tym jak od podstaw nauczyć psa czystości - kliknij tutaj 2. Dorosły pies brudzi w mieszkaniu - o tym jak oduczyć dorosłego psa od załatwiania się w mieszkaniu - kliknij tutaj Jeśli chodzi o psa ze schroniska, najważniejsze to nie dopuścić do tego, żeby po wejściu do nowego domu natychmiast załatwił się na dywanie. A zrobi to chętnie, bo pies ma zwyczaj zaznaczać obszar i zostawiać swój ślad, a potem przy każdej okazji do niego wracać. Dlatego też przedtem koniecznie trzeba pospacerować z nim tak długo, dopóki nie załatwi wszystkich potrzeb fizjologicznych. Powinien zostać za to bardzo wyraźnie pochwalony i nagrodzony smakołykiem. Na tym spacerze już na pierwszy rzut oka widać, czy pies był uczony czystości i na psim skwerku czuje się pewnie, czy też jest przestraszony i zupełnie nie kojarzy, czego się od niego oczekuje. Ta druga sytuacja dotyczy psów, które podczas pobytu w schronisku cały czas spędzały w kojcu i nigdy nie wychodziły na spacery poza jego teren. Nikt ich nie nauczył czystości, nie potrafią również chodzić na smyczy. W takim przypadku wyjście na spacer może być dla psa niezwykle stresującym przeżyciem. Wszystko jest dla niego nowe, nie jest przyzwyczajony do ulicznego ruchu, hałasu i obecności tłumu. Jest zdezorientowany i przestraszony. Na domiar złego nowy opiekun w miarę upływu czasu jest coraz bardziej zdenerwowany, bo czas upływa a wyjście nie przyniosło spodziewanych rezultatów. Pies doskonale wyczuwa jego nastrój i nie rozumie co się stało, że radosny przy wyjściu opiekun nagle zaczyna się na niego denerwować. Żeby tego uniknąć, na początku należy wyprowadzać psa w spokojne, ustronne miejsca ale, co bardzo ważne, odwiedzane uprzednio przez inne psy. Pies w tym momencie zaczyna obwąchiwać ślady, co skutecznie zachęca go do działania. Jest bardzo ważne, by pierwsze spacery odbywały się w jak najbardziej ustronnym miejscu, gdzie nic go nie rozprasza i nie wywołuje lęku. W następnych dniach warto w to samo miejsce wracać, bo to sprzyja powstaniu właściwego skojarzenia. Ślady innych psów i jego własne skutecznie przypominają mu po co go tu przyprowadzono. Warto zwrócić uwagę na charakterystyczne zachowania psów ze schroniska:Pies ze schroniska najczęściej traktuje nowy dom jak olbrzymie legowisko i nawet ten, który nigdy nie był uczony czystości, od pierwszego dnia załatwia się na spacerach. Zadanie właściciela sprowadza się wówczas do bardzo regularnego wyprowadzania. Odpowiednia częstotliwość i regularność wyjść jest bardzo ważna, nie wolno dopuszczać do tego, żeby pies miał problem z dotrwaniem do wyjścia, bo nie umiejąc pokazać że musi wyjść, może załatwić się w domu. Najtrudniej nauczyć czystości psa, który w schronisku przebywał w klatce i tam się również załatwiał. Dla niego nowy dom jest większą klatką i z początku nie ma najmniejszych oporów, żeby załatwiać się gdzie popadnie. W takim przypadku trzeba mieć go cały czas na oku i jeśli tylko zaczyna węszyć i szukać dogodnego miejsca, natychmiast wyprowadzić przed dom. W domu, najlepiej zamknąć drzwi do pokoju w którym razem z nim przebywamy, żeby nie mógł się wymknąć i załatwić w sąsiednim pokoju. Pamiętajmy, że pies załatwia potrzeby fizjologiczne przeważnie po jedzeniu, dłuższych drzemkach i właśnie wtedy najlepiej wyjść z nim na spacer. Dopóki się nie załatwi nie przemawiamy do niego, nie zachęcamy go do zabawy i nie odciągamy, jeśli dokładnie obwąchuje jakieś miejsce. Staramy się niczym nie odwracać jego uwagi. Natomiast jak się załatwi chwalimy go bardzo radośnie, nagradzamy i aranżujemy chwilę zabawy, np. przeciąganie sznura lub rzucanie patyka. Nie spuszczamy go przy tym ze smyczy, tylko wydłużamy jej długość, żeby nie tracić kontroli nad psem. Z czasem powinien skojarzyć, że najpierw jest obowiązek a potem przyjemność. Nie wolno tylko popełnić błędu i jak tylko się załatwi, natychmiast zakończyć spacer i wrócić do domu, bo następnym razem nie da się nabrać. Najczęściej pozytywne efekty nauki pojawiają się w miarę szybko, choć oczywiście wpadki mogą się jeszcze od czasu do czasu zdarzać. Jeżeli przyłapiemy psa na załatwianiu się w domu, najlepiej szybko odwrócić jego uwagę np. głośnym klaśnięciem, uderzeniem dłonią w stół, rzuceniem pękiem kluczy tak by narobiły sporo hałasu, ale oczywiście nie trafiły w psa. Taka akcja z reguły przerywa zakazaną czynność, wówczas szybko, ale bez nerwowości, wyprowadzamy go przed dom, czekamy aż się załatwi i oczywiście entuzjastycznie chwalimy. To jest bardzo ważne, bo musi do niego dotrzeć przekaz, że robi dobrze i jego pan jest z niego zadowolony. Nic tak dobrze go nie motywuje jak pochwała. Szczególną cierpliwość trzeba zachować w przypadku psa, który zanim trafił do nowego domu, był w złych warunkach, maltretowany, zastraszany i bity. Reprymenda właściciela po „wpadce” może u takiego psa spowodować odżycie złych wspomnień i lęków. Wie że zrobił źle, ale nie kojarzy tego z miejscem w którym się załatwił, ale z samą czynnością. W efekcie ze strachu zaczyna się kryć z załatwianiem swoich potrzeb fizjologicznych. W domu będzie się załatwiał w innym pomieszczeniu, a na spacerze w obawie przed gniewem będzie się bał załatwić w obecności swojego właściciela. Należy wówczas zadbać o to, by w domu mieć go cały czas na oku, żeby go móc szybko wyprowadzić, jak tylko zacznie szukać odpowiedniego miejsca. Natomiast na spacerze, skoro boi się właściciela, trzeba mu zapewnić poczucie bezpieczeństwa i pozwolić mu oddalić się lub wejść w krzaki. W tym celu wychodzimy z nim na spacer na jak najdłuższej zwijanej smyczy żeby umożliwić mu znalezienie odpowiedniego ustronnego miejsca, gdzie nic nie będzie go niepokoić. To oczywiście wydluża czas nauki, ale skoro właściciela poniosły nerwy... Wniosek jest jeden: wystrzegajmy się błędów, bo czasem długo trzeba pracować, żeby je naprawić. Starajmy się trzymać nerwy na wodzy, nauka dorosłego psa i tak jest łatwiejsza niż szczeniaka, bo załatwia się 3-4 razy dziennie i jeśli będziemy tego pilnować, szybko się do określonych godzin przyzwyczai. W nocy najlepiej ograniczyć mu teren. Jeśli śpi w tym samym pokoju co właściciele, raczej się w nim nie załatwi. Może mieć jednak tendencję do nocnych wędrówek i załatwiać się przy tej okazji w przedpokoju lub w kuchni. Dobrym rozwiązaniem może być umieszczenie w drzwiach barierki, pies pozbawiony możliwości wyjścia wstrzyma się z załatwieniem swoich potrzeb do rannego spaceru. Można również, jeśli nie ma innego wyjścia, ustawić mu na noc rozkładany metalowy kojec wielkości posłania, bo na swoje legowisko się nie załatwi, oczywiście o ile wieczorem był wyprowadzony. Najtrudniej nauczyć czystości, jeśli pies musi przez dłuższy czas zostać sam w domu. Ponieważ z reguły nie załatwia się na swoim posłaniu, dobrym rozwiązaniem na czas nieobecności właściciela jest duża klatka, albo metalowy kojec rozłożony w kącie pokoju na plastikowej, nieprzemakalnej folii. Do środka wkładamy legowisko, oraz kilka zabawek i gryzaków, które go zajmą na dłużnej. Dobrym rozwiązaniem są specjalne zabawki typu kong, napełnione granulkami pachnącej karmy, których wyjęcie zajmie psu dużo czasu. Młodemu psu, który musi załatwiać się częściej można do tego celu wydzielić w kojcu specjalną, wyłożona gazetami toaletę. Jeśli psu, który przez dłuższy czas musi zostać sam, zostawi się włączone radio, jest dużo spokojniejszy, więcej śpi i jest szansa, że spokojniej będzie czekał na powrót swojego pana.
pies sika na swoje poslanie